Po pierwszej wizycie…

… w Domu Dziecka (wizycie u dzieci) jestem dobrej myśli. Dwie godziny minęły nie wiadomo kiedy i jak, gdzieś pomiędzy matematyką klasy 4 i nauką kolorów czteroletniego chłopca. Jeszcze tylko państwa-miasta (uwielbiam tę grę) i do domu. Żal wychodzić. Przy bramce 13-latka dzwoni do koleżanki: jestem już pod Twoim bidulem, wychodź!

Pierwsza wizyta…

… w domu dziecka za mną. Dziwnym mi się wydaje, że Pani o nic mnie nie pytała. Może wzbudzam zaufanie, a może oceniła mnie, że odpadnę po pierwszym spotkaniu ;). W poniedziałek idę na pierwsze spotkanie robocze na 16. Generalnie czas dla wolontariuszy to 16.00 do 18.00 kiedy to dzieci po powrocie ze szkół i obiedzie mają czas przeznaczony na odrabianie lekcji. Trzymajcie za mnie kciuki ;).

W walce…

…  z wtrącającą się do mojego życia nudą, poczuciem niespełnienia i ewidentnym marnowaniem czasu poczyniłam dzisiaj następujące kroki:

po pierwsze: zgłosiłam się na wolotariuszkę w Fundacji Przyjaciółka, choć odpowiedź na pytania:

Zapytaj siebie…

  • czy lubisz przebywać z dziećmi?
  • czy jesteś cierpliwy i wyrozumiały dla dziecięcych problemów?
  • czy masz czas i energię, które możesz spożytkować na rzecz dzieci z domu dziecka?
  • czy jesteś w stanie zaakceptować i podjąć współpracę z personelem domu dziecka?
  • czy jesteś gotów pomagać dziecku, być może zaniedbanemu, choremu, niepełnosprawnemu umysłowo lub fizycznie, niedostosowanemu społecznie lub z problemami emocjonalnymi?
  • czy potrafisz poradzić sobie z postawami roszczeniowymi wychowanków domu dziecka?
  • czy jesteś gotowy uczciwie przedstawić dziecku sytuację, że będziesz mu pomagał tylko jakiś czas i nie będziesz z nim na zawsze?
  • czy poradzisz sobie z rozstaniem po roku czy po kilku latach?

nie była łatwa.

po drugie: zgłosiłam się na wolontariuszkę w Stowarzyszeniu Mali Bracia

po trzecie: napisałam list z ofertą współpracy do ośrodka adopcyjnego, do którego chodziliśmy na zajęcia.

Mam nadzieję, że ktoś mnie będzie potrzebował, ja ich potrzebuję bardzo, bardzo mocno…

 

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: