Telenowela.

Trwa nadal, trwała, trwa, sama nie wiem. Wytrzymałam długo, bardzo długo od 20 grudnia. Nie pisałam, nie dzwoniłam, nie odbierałam, nie odpisywałam. A potem były urodziny, dwie lampki wina i w końcu odpisałam. W niedzielę wyrwał się pracy i przyjechał na chwilę. Na herbatę. Wyłuszczyłam o co mi chodzi. Że lubię go i owszem, nawet…

27-09-2019, piątek.

Wczoraj wydarzyły się dwie rzeczy, a w zasadzie całe mnóstwo. Ale po kolei. Po pierwsze: Caffe napisała „w sylwestra będziesz sama otwierać szampana” Po drugie zadzwonił telefon i nikt się nie odezwał z drugiej strony. Poprosiłam o spotkanie, zdenerwowało mnie drugie i pierwsze nieco też. W drodze z pracy spotkaliśmy się na kawę w MCD…