W poczekalni…

Siedzę w poczekalni u lekarza. Coś mi się zdaje, ze nie pójdzie szybko. Wybieralam się od dłuższego czasu, ponieważ wciąż boli mnie noga. Od biodra aż do piety. Najpierw myślałam, ze to zakwasy, pózniej ze od płaski h butów, następnie znajdowalam coraz to lepsze wytłumaczenia. Tym sposobem minęło kilka miesięcy… Aż wczoraj przypomniało mi się,…

Sprawa kiecki.

Brutalnie obnażyła prawdę, której nie dopuszczałam do siebie. Przytyłam, niby tylko (a może aż) 3 kilo i wciąż nie jest to nadwaga, ale przytyłam. Z rozmiaru 36/38 zrobił się 38/40. Cholera, stara jestem. Chyba nie ma wyboru i trzeba się za siebie wziąć. Szwagier chodzi na spining i ładnie schudł, może czas pójść w jego…