Monday, 3.12.2018

Śniło mi sie dzisiaj, że jestem w ciąży tuż przed porodem. Jestem sama w domu rodzinnym. Nie mogę znaleźć mamy, ojciec zagubiony nie słyszy co do niego mówię. Nie mogę znaleźć torby ani sposobu jak się dostać do szpitala. Potem scenografia się zmienia. Wędruję gdzieś uliczkami Paryża albo Lizbony. Wzgórza, raz w górę jak w dół. Nadal nie mogę znaleźć szpitala i torby z wyprawką dla dziecka. Jestem zupełnie nie gotowa, a brzuch na granicy wybuchu. Jakieś dzieciaki kradną mi portfel. Jestem bezradna.


I dreamed today that I was pregnant just before the birth. I’m alone in my family home. I can not find my mother, my lost father cannot hear what I say to him. I can not find a bag or how to get to the hospital. Then the scenery changes. I wander through the narrow streets of Paris or Lisbon. Hills, once up and down. I still can not find the hospital and the bag in a layette. I am completely unprepared, and the belly is on the verge of explosion. Some kids steal my wallet. I am hopeless.

Obudziłam się zła…

… wchodzę do domu,  a tam na łóżku jakaś baba rozwalona… a on ze spokojem, że to już od dłuższego czasu trwa i że ma takich kilka… obudziłam się, kiedy przywaliłam mu słoikiem z kwaszonymi ogórkami w łeb….

 

Prawie 60…

… km na rowerze. Dałam radę. W nagrodę kolejne dwa kolorowe sny.

Jeden, że nasza Mała Pierdoła zamknięta gdzieś w piwnicy była, było słychać jak płakała, nie mogłam jej znaleźć…

Drugi, że poszłam na jakieś okresowe badanie i wykryto u mnie jakiegoś tętniaka i że za kilka miesięcy miałam umrzeć, i że jakoś nie była to straszna perspektywa…

 

A Wam co się dzisiaj śniło?

29-05.2014, śmiesznotki…

Śniło mi się dzisiaj, że jeździłam goła we windzie skulona i nie mogłam wysiąść, bo byłam goła… no i ok.. śniło się co zrobić… ale…przed chwilą zadzwoniła bratowa, że jej się dzisiaj śniło, że mój mąż tak mnie bił, że pękami miałam powyrywane włosy, posiniaczona cała byłam, zamknął mnie w mieszkaniu i nie chciał wypuścić, a oni całą rodziną przyjechali mnie ratować…

… pewnie jak już mi się udało uciec, to goło i stąd ta winda :).

na zachodnim…

… niebie pojawiło się słońce. Nic to, że za chwilę zgaśnie za horyzontem. Przyniosło nadzieję. Odegnało złe sny. Przedwczoraj śniło mi się, że Pan Mąż wiózł mnie i żonę swojego brata i tak się na nas wściekł (nie wiem dlaczego?!), że szukał nas z bronią po całym mieście, kiedy udało nam się uciec z auta.

Wam też się śnią takie obłędne rzeczy?

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: