Dziś w nocy…

… zmarł mój kuzyn, 2 lata starszy ode mnie. Nagle na stole operacyjnym. Z naszej najbliższej ekipy ja jestem kolejna… Oszaleć idzie. My tu pitu pitu w wirtualnej rzeczywistości a gdzieś tam ludzie żyją i umierają, realni…

Pogrzeb.

Przedziwna uroczystość. Łzy, lamenty, jękliwe zaśpiewy. Nie wiem jak powinnam się zachować. Kiedy patrzę na rozpacz rodziny łza kręci mi się w oku, zwłaszcza jak uświadomię sobie, że niebawem, ktoś mi bliski odejdzie. Ale z drugiej strony głupio tak jakoś płakać na pogrzebie sąsiada, którego w dodatku widziało się tylko raz w życiu. Szczęśliwie takie…