2019-06-26, wtorek.

Ostatnie kilka tygodni mineło jak sen. Dobry sen. Dobrze jest czasami się połudzić. A potem ktoś lub coś pozbawia mnie tych załudzeń. Stawia mnie do pionu. Ściąga do rzeczywistości. Nie najgorszej rzeczywistości a jednak nie tak dobrej jak właśnie przerwany sen. Przypowieść pierwsza. Kilka tygodni temu odezwał się do mnie mój ulubiony psychopata. O fajnie….

2019-06-04, wtorek.

Minęło 30 lat. Matko jaka jestem stara. Na pocieszenie mam to, że wtedy jeszcze nie mogłam głosować. Więc może nie aż tak bardzo stara. Mam nieśmiałą nadzieję w sprawie jednego takiego uroczego, przystojnego… nie zapeszać… Będzie dobrze, będzie dobrze i już. Inaczej po co by to całe życie nam się przydarzało.

2019-05-29, środa.

Paragraf 22. Znacie tę książkę. Czytałam ja kilka razy. Zabawna owszem. Wczoraj wypatrzyłam na HBOGO, że wyprodukowano serial na jej podstawie. Wciagnęłam się tak bardzo, że oglądałam o 1.00 w nocy. Zabawna, nadal. Jednak to śmiech przez łzy. Dziś rozumiem bardziej o czym to jest. Wiem jak objawia się PTSD, jak objawia się depresja i…

2015-05-28, wtorek.

Wtorek dzień lenia. Home office. Nie chciało mi się ubierać i pędzić do roboty. Wstałam w nastroju zgodnym ze światem za oknem, powolna i leniwa. Z szaleństwem w oczach. Na szczęście lodówka okazała się być nie całkiem pustą. Popijam gorącą, aromatyczną, niezwykle mocną indyjska herbatę. Z miodem i cytryną. Piszę do Was, pisze do siebie…

2019-05-27, poniedziałek.

Wiedźmi cykl zaczyna się zwykle niewinnym pytaniem i zdarza się co 3 lub 4 miesiące. Tym razem Baśka zapytała “A co z Twoimi facetami”. Odpowiedziałam zgodnie z prawdą “Cisza. Odpuściłam. Pogodziłam się z tym, że nikt ze mną nie wytrzyma. Bo to nie jest to, że oni nie chcą, tylko się boją. Czego? Zielonego pojęcia…

2019-05-25, Niedziela.

Pomyślałam sobie wczoraj, że decyzja o pisaniu bloga w dwóch języka nieco wpłynęła na ostatnią ciszę. Z tego powodu rzadziej pisałam z telefonu, tym samym rzadziej w ogóle. Taką znalazłam przyczynę techniczną. Emocjonalna? No cóż większość z Was już zapewne to przerobiła. W trakcie moich 14 lat blokowania wielokrotnie następowały takie okresy. Kończyły się zazwyczaj…