Nikt…

… nie zadba o nas bardziej niż my sami, nikt nie skrzywdzi nas bardziej niż my sami.

A zatem, aby przeciwdziałać drugiemu a zwiększać pierwsze nabyłam wczoraj, drogą kupna, kolejny karnet do fitnesowni. W ramach zwiększania prawdopodobieństwa użycia wybieram się dziś do garażu przynależącego do starego miaszkania przeprosić mój rower i zabrać go na nowe. Pewnie przydałoby mu się jakieś odświeżenie.

Plan jest taki, aby codziennie jeździć nim do pracy (kilometry dwa). Pewnie jak tylko zacznę to realizować zacznie padać. Zobaczymy jutro. Fitnesownia jest po drodze, na rowerze większe szanse, że tam zajadę. Autem nie ma jak skręcić i pewnie z zaparkowaniem też problem.

Obłęd. Naprawdę tak trudno przejść na pieszo jeden kilometr? Zepsutam do szpiku kości.

omg!

Planowaliśmy dojechać do Kórnika, ale udało nam się tylko do Borówca… gdzie zjedliśmy najlepszą włoską pizzę w Polsce. A potem wróciliśmy, na koniec oczywiście złapał nas deszcz. Mam uzasadnione podejrzenie, że jutro zakwasy mnie zabiją ;).

2 1

Dupka mi…

… odpadnie. Wydawało mi się, że dużo więcej km dzisiaj zrobiłam, ale tylko wydawało mi się…

rowe-6maja

Tydzień wakacji…

… dla Małej Pierdoły, która została u babci i dla mnie. Dla zabicia czasu wyprowadziłam z czeluści garażu rower. Pierwszy raz tego roku. Żyję i mam się dobrze ;).

rower

Dawno…

… się nie odzywałam. Z dwóch powodów… po pierwsze: niewiele dobrego ostatnio się dzieje, po drugie: prowadzę innego bloga pod własnym nazwiskiem tym razem i zajmuje mi trochę czasu i chęci internetowej.

Męża jeszcze mam, pies jak zwykle kłopoty z kręgosłupem (robimy ćwiczenia rehabilitacyjne), ogród kwitnie, pogoda wymarzona (gorąco!) a mnie samej chce się wyć…

Z przyjaźniłam się z rowerem nieco, a Wy ruszyliście jakoś pupki sprzed komputera?

PS. nadal uważam, że rozmowy o uczuciach są do bani, prowadzą donikąd….

sport…

… to zdrowie? Porąbało tego co to wymyślił. Przejechałam się rowerem po osiedlu i teraz wszystko mnie boli ;).

Mała Pierdoła dała upust zadziwieniu pomieszanemu z rozpaczą poprzez przeraźliwe skowyczenie i szczekanie sopranem. Jak to, mojej Pani wyrosły dwa kółka, a co najgorsze nie pachnie jej trop i naj naj gorsze – jest szybsza ode mnie. Ale na ostatniej prostej do domu i tak Ją prześcignę!

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: