Niestety.

Nic z tego nie będzie. Pierwsza wątpliwość, facet ma 44 lata i kawaler. Uhm, czerwona lampka. Druga wątpliwość. Wymuskany. Trzecia wątpliwość. Mieszkanie przypomina salę operacyjną. Sterylnie czysto. Aha, znam skądś to… 20 lat życia w muzeum. Nie dziękuję. Czwarta wątpliwość. Imię jak były, pierdoła jak były, pedantyczny jeszcze bardziej jak były. Nie dziękuję.

Przygoda z Dorianem w tle…

Zaczęło się niewinnie. Wybrał mnie w Tinderze, ja wybrałam Jego. Cześć.. jak się masz.. co tu będziemy tak pisać.. spotkajmy się… ok, gdzie, o której… ok niech będzie w połowie drogi… zjedzmy kolację… pogadajmy. Gadaliśmy 4h, potem poszłyśmy zobaczyć jaki mam okropny pokój w hotelu. Minęły kolejne 4h. Miesiąc minął… Mam dzisiaj z Tobą randkę?…