Niestety.

Nic z tego nie będzie.

  • Pierwsza wątpliwość, facet ma 44 lata i kawaler. Uhm, czerwona lampka.
  • Druga wątpliwość. Wymuskany.
  • Trzecia wątpliwość. Mieszkanie przypomina salę operacyjną. Sterylnie czysto. Aha, znam skądś to… 20 lat życia w muzeum. Nie dziękuję.
  • Czwarta wątpliwość. Imię jak były, pierdoła jak były, pedantyczny jeszcze bardziej jak były.

Nie dziękuję.

Photo by Burst on Pexels.com

Przygoda z Dorianem w tle…

Zaczęło się niewinnie. Wybrał mnie w Tinderze, ja wybrałam Jego.

Cześć.. jak się masz.. co tu będziemy tak pisać.. spotkajmy się… ok, gdzie, o której… ok niech będzie w połowie drogi… zjedzmy kolację… pogadajmy.

Gadaliśmy 4h, potem poszłyśmy zobaczyć jaki mam okropny pokój w hotelu. Minęły kolejne 4h.

Miesiąc minął…

Mam dzisiaj z Tobą randkę? Nie, nie mam czasu umówiona jestem. To jadę. Będę o 8:00. Ok. Minęły kolejne 24 godziny. To pa… pa…

Tak łatwo, tak trudno… świetny facet, jednak ta bajka nie moja, ta bajka to na filmie tylko dobrze wyglada (którego zreszta nie widziałam).

Szkoda, mógłby być świetnym Przyjacielem.

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: