Leciutki… / A light…

… stresik zaczyna mnie dopadać. Zwłaszcza, że do końca tygodnia nie będę miała ni chwili dla siebie. Czy ja w ogóle zdążę się spakować? I po jaką cholerę ja się tym w ogóle przejmuję? Wystarczy paszport i karta. Reszta to pikuś. A jednak serce bum bum, koncentracja -200, jadłowstręt.

Może to tylko PMS.


… stress starts to get me. Especially, that by the end of the week I will have no time for myself. Will I be able to pack at all? And what the hell am I worrying about? All you need is a passport and a card. The rest is a piece of cake. And yet, the heart boom boom, concentration -200, lack of appetite.

Maybe it’s just PMS.

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: