Temat przewodni…

… dzisiejszej stypy, to mój powrót do macierzy. Przyjemnie jest patrzeć/słyszeć jak znaczne grono angażuje się w gdzie mieszkać, gdzie pracować, za ile i co robić ;). Jednogłośnie pomysł został okrzyknięty genialnym, co poniekąd było oczywiste ze względu na autorkę tego pomysłu.. Jeśli ktoś tak nie uważał to nie zrobił tego werbalnie. Jak u Was…

Pogrzeb.

Przedziwna uroczystość. Łzy, lamenty, jękliwe zaśpiewy. Nie wiem jak powinnam się zachować. Kiedy patrzę na rozpacz rodziny łza kręci mi się w oku, zwłaszcza jak uświadomię sobie, że niebawem, ktoś mi bliski odejdzie. Ale z drugiej strony głupio tak jakoś płakać na pogrzebie sąsiada, którego w dodatku widziało się tylko raz w życiu. Szczęśliwie takie…