Kult Żywej Bogini Kumari.

W małej świątynce zagubionej w ciasnych uliczkach Katmandu mieszka wcielenie bogini Taleju – zwana Kumari. Boginią zostaje 4 letnia dziewczynka, która spełnia 32 atrybuty boskości. Dziś doczytałam, że ostateczną próbą jest spędzenie nocy w zamkniętym pomieszczeniu wśród krwawiących jeszcze głów byków. Wcieleniem bogini zostaje ta dziewczynka, która próbę przejdzie z największym spokojem (przypominam 4 lata). Boginią jest do pierwszej miesiączki, w tym czasie jest zamknięta w obiekcie świątynie, wychodzi dwa razy do roku, aby uczestniczyć w celebracji świąt. Od kiedy maoiści przejęli władzę w Nepalu (3 lata temu) wymusili, aby przychodził do nie nauczyciel.

O tym, że nie wolno jej odwiedzać ani fotografować wiedzieliśmy, ale naszemu przewodnikowi udało to się załatwić. Przeżycie dosyć przygnębiające, zwłaszcza kiedy zajrzy się w przepastne, smutne oczy samotnego, uwięzionego dziecka.

wywołana…

… do odpowiedzi z nieznanych przyczyn przez variorrę przypomniałam sobie o blogu. Nie żebym faktycznie o nim zapomniała, ale jakoś tak z dnia na dzień ta sprawa była odkładana na wieczne jutro.

Podróż do Indii i Nepalu była dla mnie cudownym doświadczeniem, Mam ochotę na jeszcze. Mimo, że zwiedziliśmy wiele, to tak naprawdę nie widzieliśmy nawet dziesiątej części tego ogromnego kraju. Ale co ja tu będę się rozpisywać…

Katmandu i świątynia a właściwie Stupa Bodnath (czytaj: bodinat)  – baaardzo stara i piękna. Ukryta wśród niewysokich kamieniczek, otoczona sklepikami z pamiątkami i gruchającymi gołębiami. Trafiliśmy akurat na trwające święto Diwali, więc ludzi na ulicach było niewielu a atmosfera senna. A może tak wygląda „codzień”? Nie wiem, chętnie przejadę się jeszcze raz sprawdzić.

po raz pierwszy…

… od 14 lat pojadę sama na wakacje. Ciotka poprosiła mnie, abym pojechała z nią do Indii i Nepalu, a Pan Mąż nie ma już urlopu :(. Długo się zastanawiałam, ale w końcu przygoda we krwi zwyciężyła. A zatem w październiku znowu do Azji, choć całkiem niedawno (o rany, prawie rok temu) zarzekałam się, że moja noga długo tam nie postanie. Najbardziej nie mogę się doczekać lotu nad Himalajami.

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: