No dobra…

… przyznam się. Lekki stresik jest. Ostatni raz i jedyny jak dotąd w życiu robiłam to 1998 roku. Równo 20 lat temu. Przyszła tesciowa po 12 minutach już wiedziała, że nie nadam się dla jej syna. Co tam po 12 minutach, po 2 sekundach. A dziś? Dziś to ani przyszła teściowa, ani ja przyszła synowa,…