Można sobie planować…

… co z tego, w moim życiu plany rzadko mają szansę przetrwać w pierwotnym kształcie. Miało być spokojne budowanie relacji z „prawie chłopakiem”, przyglądanie się czy da się to zamienić na głębszą relację niż seks dla sportu. Nic z tego. Zamiast tego jest przygoda z Dorianem, dwa tygodnie w Kolumbii i nawet jakieś nieśmiałe myśli o tym co dalej……