Obiecany filmik.

Tak jak obiecałam wstawiam filmik z desperackiej próby przyłapania golasa na gorącym uczynku. Warto oglądać od 10 minuty. Niestety widać już tylko jak się ubiera.

Noż w mordę…

nożem… Żeby mnie we własnym domu, z samego rana, jakiś zboczek napastował! To tylko mnie się może przydażyć! Siedzę sobie grzecznie przed komputerem i czytam co napisane, a uwagę moją przykuwa jakiś ruch za oknem. Ten ruch, to mały łysy facecik, goły jak go demony stworzyły z kijem od szczotki na ramionach (tak jak nosidło od wody się nosiło) i sobie fajta fajfusikiem. Fajfus jeden! Posłałam, tam ochronę, żeby uprzejmie zapytali, czy w czymś mogę pomóc. Nic nie pomogło znowu stoi i się patrzy, tym razem on z kubkiem czegoś. Włączyłam aparat na nagrywanie filmu, może się załapie.

PS. Ubrał się wreszcie! Tak jak myślałam jakiś majster. I nagrał się, Mam nadzieję, że będzie coś widać ;).

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: