Obiecany filmik.

Tak jak obiecałam wstawiam filmik z desperackiej próby przyłapania golasa na gorącym uczynku. Warto oglądać od 10 minuty. Niestety widać już tylko jak się ubiera.

Noż w mordę…

nożem… Żeby mnie we własnym domu, z samego rana, jakiś zboczek napastował! To tylko mnie się może przydażyć! Siedzę sobie grzecznie przed komputerem i czytam co napisane, a uwagę moją przykuwa jakiś ruch za oknem. Ten ruch, to mały łysy facecik, goły jak go demony stworzyły z kijem od szczotki na ramionach (tak jak nosidło…