Całe mnóstwo…

… maj tutaj jest. Powiem tylko tyle Burji Khalufa

Arakis.

Czytaliście Diune Franka Herberta? Czuje się jak Fremenka na Arakis. Ale nie tej Paula Muadiba a na tej za Boga Imperatora. Już trochę zieleni, już trochę żyje się lepiej, już odchodzą do lamusa fanaberie obyczaje.

Jeszcze kiedy byłam dzieckiem była tutaj pustynia, daktyle, wielbłądy i Beduini.

Dziś kwitną kwiaty a wszechobecny żelbet rzuca cień.

Świat się zmienia. A ludzie nie uczą się niczego. Niewolnictwo w nowoczesnej odsłonie jest nadal niewolnictwem.

Diuna

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: