Po pierwszej wizycie…

… w Domu Dziecka (wizycie u dzieci) jestem dobrej myśli. Dwie godziny minęły nie wiadomo kiedy i jak, gdzieś pomiędzy matematyką klasy 4 i nauką kolorów czteroletniego chłopca. Jeszcze tylko państwa-miasta (uwielbiam tę grę) i do domu. Żal wychodzić. Przy bramce 13-latka dzwoni do koleżanki: jestem już pod Twoim bidulem, wychodź!

Pierwsza wizyta…

… w domu dziecka za mną. Dziwnym mi się wydaje, że Pani o nic mnie nie pytała. Może wzbudzam zaufanie, a może oceniła mnie, że odpadnę po pierwszym spotkaniu ;). W poniedziałek idę na pierwsze spotkanie robocze na 16. Generalnie czas dla wolontariuszy to 16.00 do 18.00 kiedy to dzieci po powrocie ze szkół i…