Okazja czyni…

… Rozmyślam od wczoraj o sobie. Okazja nie licha, połowa za mną. Gdybym miała określić się jednym słowem, które pasowałby idealnie, to byłoby krótkie słowo: sama. Sama się nauczę matematyki, sama pójadę do dentysty i na wywiadówkę do brata, sama poradzę sobie na studiach, sama kupię sobie mieszkanie i pierwszy samochód, sama będę księgować, robić…

Dawno…

… się nie odzywałam. Z dwóch powodów… po pierwsze: niewiele dobrego ostatnio się dzieje, po drugie: prowadzę innego bloga pod własnym nazwiskiem tym razem i zajmuje mi trochę czasu i chęci internetowej. Męża jeszcze mam, pies jak zwykle kłopoty z kręgosłupem (robimy ćwiczenia rehabilitacyjne), ogród kwitnie, pogoda wymarzona (gorąco!) a mnie samej chce się wyć……