22-10.2019, wiedźma.

Twardo od piątku się nie odzywam, on zresztą też. Zainstalowałam sobie wczoraj konto na Badoo. Co mi tam, kocham udowadniać sobie, że nie ma amatora na tego potwora. Jakoś przypadkiem wpadł mi w oko facet z mojego rodzinnego miasta. Pogadaliśmy, umówiliśmy się na czwartek na kawę. Pomyślałam, skoro mam urlop, to zadzwonię do przyjaciółki z…

Projekt…/The Project…

Projekt „portale randkowe” nie wypali. Jestem tego prawie pewna (prawie, bo nadzieja się uparcie tli). Z jednej niezwykle ważnej przyczyny. Ja do niego/nich nie piszę, czekam aż on/oni napiszą. A on/oni robią dokładnie to samo tylko w przeciwną stronę. Impas. Pozostaje pracować więcej, wracać do domu później, nie karmić się złudną nadzieją, że tam gdzieś…

Przyznam się… / I admit …

… co mam się nie przyznać. Przeprosiłam się z Tinderem i jeszcze Badoo jakieś uruchomiłam. Masakra piłą mechaniczną. O ile można założyć, że na Tinderze znajdę kogoś z podobnego levelu, to na Badoo kwiatek kwiatka „popycha”. Cała seria gości bez koszulek na zdjęciu profilowym. Patrzysz z niedowierzaniem i się zastanawiasz co autor miał na myśli?…