Wczoraj…

… uczestniczyłam w spotkaniu stowarzyszenia, do którego należę. Stowarzyszenie zrzesza terpaeutów i osoby zainteresowane Analizą Transakcyjną. Wykład był bardzo intersujący.

Jedno z ćwiczeń polegało na odpowiedzeniu sobie na pytanie „Co daje Ci potczucie sensu życia?”

I wiecie co, po raz pierwszy od dawna umiałam na nie odpowiedzieć. I sobie, i mojemu rozmówcy. Ćwiczenie robiło się w przypadkowych parach. W dodatku umiałam na nie odpowiedzieć z uśmiechem, z radością.

Uświadomiłam sobie jak daleką drogę przeszłam w postrzeganiu świata, ludzi wokół, siebie przez ostatnie osiem lat.

Emocjonalnie to ja jestem i może kaleką albo wybrakowana, jednak w pracy jestem dobra, nawet bardzo dobra. I dziś to wystarcza. Dziś to jest ok.

I jeśli Was pokusi pomyślec, napisać, że to żałosne. Że praca to nie wszystko. To wróccie do postów tutaj sprzed klilku lat. Sensu życia nie było tutaj na horyzoncie. Przez wiele lat.

I wiecie co, od wczoraj nie schodzi mi banan z buzi. To niesamowite, że te pytania trafiły do mnie w tym momencie.

1. Co robisz, aby Twoje życie było przyjemne? Czego mogłabyś robić więcej?

2. Czy masz swoje talenty? Jak je wykorzystujesz i rozwijasz? O czym marzysz, że mogłabyś robić, gdyby tylko…?

3. Co daje Ci poczucie sensu życia?

4. W jaki sposób angażujesz się w działalność na rzecz tego, żeby miejsce, w którym żyjesz pracujesz było lepsze?

5. Jak realizujesz swoją potrzebę autoekspresji? Kto Cię w tym wspiera? Słucha Ciebie? Zachęca do rozwoju? Wydobywa z Ciebie to, czego po sobie się nie spodziewałaś? Czy mówisz tej osobie o swojej wdzięczności?

Photo by Ben Mack on Pexels.com

pułapka barana…

„Zdarza się, że odmawiając analizowania sytuacji w całości, ludzie przechodzą obok oczywistej diagnozy, rozwiązania problemu i możliwości realizowania tego rozwiązania w praktyce. Taki sposób unikania oczywistości Berne nazwał „pułapką barana”. Osoby, które wpadły w taką pułapkę, stale natrafiają na tę sama sytuację, przypominając w tym barana, który uderza głową w mur, usiłując sięgać po coś co znajduje się po drugiej stronie, i nie dostrzegając, że istnieją inne sposoby zdobycia tego. Wierzą, że jeżeli uparcie będą powtarzać to samo w końcu pokonają przeszkodę i zdobędą to, czego pragną.”
M. James, D. Jongeward


Sometimes, refusing to analyze the situation in its entirety, people pass the obvious diagnosis, solve the problem and the possibility of implementing this solution in practice. Berne called this kind of avoiding the obvious a „ram trap”. Those who have fallen into such a trap are constantly confronted with the same situation, reminding a ram who is banging his head against the wall, trying to reach for something on the other side, and not noticing that there are other ways to get it. They believe that if they stubbornly repeat it, they will eventually overcome the obstacle and get what they want. „
M. James, D. Jongeward

Photo by Johannes Havn on Pexels.com

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: