***

My tu gadu-gadu a ja wczoraj byłam na kawie. Inżynier, lat 50, rozwiedziony od trzech lat, dwóch dorosłych synów. Zainteresowania: psychologia?! Posiedziałam dwie godziny. Słuchając o pracy, jego pracy, przez godzinę. A później wywodu na temat zmiksowanej psychologii, parapsychologi, filozofii i fizyki kwantowej. W sumie spodobał mi się, przy takich racjonalnych czuję się bezpiecznie. Wiem,…

14-10.2018, w lutym…

W lutym tego roku spotkałam Kolumbię po raz pierwszy. Miesiąc później przyjechał do mnie. Zapytał mnie wtedy co o nim myślę. W kilku żołnierskich słowach powiedziałam, że myślę, że jest psychopatą, co najmniej socjopatą. Dzisiaj zupełnie przypadkiem siadłam w knajpce, która jest również księgarnią. Usiadłam obok półki na której stała książka o krzykliwym tytule „Otoczeni…

pułapka barana…

„Zdarza się, że odmawiając analizowania sytuacji w całości, ludzie przechodzą obok oczywistej diagnozy, rozwiązania problemu i możliwości realizowania tego rozwiązania w praktyce. Taki sposób unikania oczywistości Berne nazwał „pułapką barana”. Osoby, które wpadły w taką pułapkę, stale natrafiają na tę sama sytuację, przypominając w tym barana, który uderza głową w mur, usiłując sięgać po coś…

Energia…

… wszechświata jest dziwnie spójna. Zaczęłam pisać wczoraj notkę o tym jak dawno tutaj gościł wpis na temat gotowania. Ostatni zdaje się w grudniu 2014. A w międzyczasie ktoś z Was zaczął komentowac te stare notki. Lubię gotować, jednak nie mam dla kogo. Gotowanie dla siebie samej jest ekonomicznie nieuzasadnione, kalorycznie zresztą też. Kanapka na…

Projekt…

Projekt „portale randkowe” nie wypali. Jestem tego prawie pewna (prawie, bo nadzieja się uparcie tli). Z jednej niezwykle ważnej przyczyny. Ja do niego/nich nie piszę, czekam aż on/oni napiszą. A on/oni robią dokładnie to samo tylko w przeciwną stronę. Impas. Pozostaje pracować więcej, wracać do domu później, nie karmić się złudną nadzieją, że tam gdzieś…