11-09.2018, jutrzejsza…

…wizyta u pani hematolog zdecyduje o kilku rzeczach. Przede wszystkim o tym, czy po raz kolejny będę musiała odłożyć swoje życie na później. W tym studia, ucieczka do Indii, pracę, romanse. Jeśli okaże się, że kontynuujemy fazę drugą chłoniaka OUN i to w sposób, którego obawiam się najmocniej, to Ojciec będzie potrzebował mnie bardziej. Ja…

w rocznicę…

… śmierci Mamy zabrałyśmy z bratową Ojca na cmentarz. Bez wózka, bez chodzika, tylko z jedną kulą. Doszedł na miejsce, z wieloma przystankami na ławeczkach, ale doszedł. Zmęczył się nieziemsko  to prawda, ale… … ale okazało się, że skutki tego spaceru były zbawienne. Przedwczoraj zajechałam do domu, zabrać ojca do banku, do plusa, załatwić kilka…

Uśmiałam się…

… do łez. Przed chwilą zadzwoniła Bratowa z nwesami od Taty. Wsadziła go na rowerek stacjonarny i otworzyła okno, ładna pogoda, słoneczko świeci, ptaszki ćwierkają. Na naszej ulicy, raz na godzinę lub jeszcze rzadziej przejeżdża samochód. I w związku z tym, mój osobisty Tato wymyślił, że jak samochód jedzie i wydziela spaliny, a on w…

Życzenia.

Dziś załatwiamy z Tatą dentystę i psychiatrę, zakupy: buty, seterki, koszule. Wszytko co miał do tej pory za duże. Niby mimochodem dołożył jeszcze jedno życzenie: manicure. Udało się wczoraj umówić do mojej ulubionej Pani. Przyjechała specjalnie na 8.00, żeby przyjąć Tatę.  

Ojciec.

Został oficjalnie skreślony z programu leczenia chłoniaków złośliwych. To oznacza, że kolejnej chemii już nie będzie. Czekamy na termin PET-CT. Chcemy sprawdzić w jakim stadium jest teraz. Ten tydzień pozwalam mu się jeszcze polenić, a od wtorku przyjdzie rehabilitantka i będziemy próbować odbudować nogi, żeby choć swobodnie mógł usiąść na wózek i na toaletę. Choć…

nie wyjdzie…

.. na święta ze szpitala. Leukocyty ZERO. Od dziesięciu dni dostaje czynnik wzrostu i nic.Dwa razy dostał również płytki, kolejne dostanie dzisiaj albo jutro. Znowu mu się infekcja w buzi zrobiła, jak po czwartej chemii, płynna dieta. Pozwolili nam odwiedzać Tatę pod warunkiem, że wejdą tylko zdrowi. Wszystko mnie boli, płakać mi się chce.

Ostatnia, szósta…

… chemia w toku. Dzisiaj wkłucie. Trochę podskoczyła Ojcu keratynina, ale nie mocno. Przez weekend zostanie jeszcze w szpitalu, żeby poobserwować go do czasu aż płytki nie ruszą. Ta chemia jest na pewno ostatnią. Więcej nie zaryzykujemy. Po niej będzie PET i ocena, czy znowu zmalały guzy, jeśli tak o ile, czy nie ma nowych…

Do 10 wakacje

od szpitala. Kolejna chemia będzie najprawdopodobniej ostatnią. Co potem? Nie znam odpowiedzi…  

19-02.2016, rok temu…

… (fb mi podpowiada) byłam chora i zamartwiałam się, że nie będę mogła Mamy odwiedzić na chemii. Dziś jestem zdrowa, ale nie mogę Taty odwiedzić na chemii, z powodu wspomnianej już kwarantanny. Tyle się zmieniło przez ten jeden rok…

od niedzieli…

… w szpitalu jest kwarantanna, nie można odwiedzać. Wkurzona jest, bo Ojciec się tak ładnie rozbrykał, a pozostawiony sam sobie pewnie nic innego nie robi tylko leży. Dzwoniłam dziś do szpitala, być może otworzą na koniec tygodnia, ale to nic pewnego.

piatkowe…

… wyjście do domu stoi pod znakiem zapytania. Wczoraj kolejny krwotok z odbytu. Ni chwili spokoju.

zbiegi okoliczności…

Jak już pisałam wczoraj, miałam plan powiedzieć Pani Doktor, co mnie trapi. Nie zdążyłam. W ubiegłym tygodniu Tata miał rezonans po 4 chemii. Guzy się zmniejszyły znacząco, choć jeden 7 milimetrowy przerzut do lewej półkuli jest nowy. W każdym razie w rozmowie z Tatą jest dużo lepiej. Gdyby nie kłopoty z orientacja w terenie i…

nie mam…

… siły.Ciągła huśtawka. Góra, dół, góra dól. Od 28 grudnia codziennie jestem w szpitalu. Końca nie widać. Jestem zmęczona.  

czwarta chemia…

… powoli dobiega końca. Tata marudzi, ale wstaje. Wie, że od leżenia będzie tylko gorzej… w tym tygodniu rezonans. Co pokaże?  

wieki całe…

… tutaj nie zaglądałam. Dużo się dzieje. Najważniejsze, co z Tatą? Nie najgorzej. Chemię przyjmuje znosi to dobrze fizycznie, choć psychicznie miał mały zjazd. W poniedziałek odbyłam z nim małą rozmowę dyscyplinującą, póki co wydaje się, że podziałała. Zaczął się ruszać,, wstawać z łóżka i przestał zgrywać umierającą bidulkę. Umówiliśmy się, że pojedziemy do Portugalii …

29-10.2015, z kronikarskiego obowiązku…

Pierwotny chłoniak ośrodkowego układu nerwowego ( primary central nervous system lymphoma; PCNSL) jest rzadko występującym nowotworem, rozpoznawanym w ok. 4% przypadków guzów wewnątrzczaszkowych i stanowiącym 4– 6% chłoniaków pozawęzłowych [1]. Przebieg kliniczny PCNSL jest bardzo agresywny, co związane jest z lokalizacją nowotworu w strukturach ośrodkowego układu nerwowego oraz z jego budową histologiczną, bowiem w 95%…

19-10.2015, wpis dłuższy niż zwykle…

Od czego zacząć. Może tym razem ode mnie. Kiedy stało się tak, że dwa razy zgubiłam drogę do pracy poszłam po pomoc. Okazało się, co zresztą przeczuwałam  po jednych zajęć w szkole, że cierpię na depresję. Natomiast zupełnie nie zdawałam sobie sprawy z tego, że od dłuższego czasu nie śpię. Dopiero zapytana wprost doszłam do…

przez…

… te dwa tygodnie kiedy mnie nie było raczysko nabrało rozpędu. Do tej pory ojciec nie golił sobie jednego miejsca na szyi, omijał je regularnie. Teraz nie goli prawie całego lewego policzka. Nawet o tym za bardzo nie wie. Nie wiem, czy nie widzi tej lewej strony twarzy, czy stracił w niej czucie, bo policzek ma…

Dostaliśmy…

… właśnie info z Bydgoszczy. Diagnoza się potwierdziła, guz jest nieoperacyjny, najgorszego rodzaju, żadnych szans… odliczanie… start.

jutro…

… mamy spotkanie z lekarzem. Może w końcu coś się dowiemy. To, że pacjent dostaje wynik po 16 dniach, to że zostaje z wynikiem sam i nie wiadomo co dalej jest dla mnie nie pojęte. Kto do cholery skonstruował ten system i kto pozwala mu trwać. Jeżeli u pacjenta zdiagnozowano raka o najwyższej grupie złośliwości,…

Kiedy widzę…

nieznany numer na wyswietlaczu robi mi się słabo. Uff tym razem, to był Taty kolega, nie szpital.

Jutro…

… biopsja. Ironia losu polega na tym, że jest absolutnie w 100% zdrowy. Zdrowe serce, nerki, wątroba, mięśnie, płuca, wszystko, wszystko, wszystko… żadnych oznak starości poza siwymi włosami i trochę słabsza kondycją.

31-07.2015, Runda 2 w toku.

Tata od wczoraj na oddziale. Udało nam się zorganizować pogrzeb Mamy jeszcze w środę, żeby mógł trafić na oddział tak jak to było zaplanowane. Czekamy na wyznaczenie terminu biopsji, chyba w weekend tego nie zrobią? Czytam sobie 9362-12803-1-PB i liczę na to, że śnię. Że mam jeszcze pięć żyć i przy następnym replayu to się nie wydarzy.

moje życie…

… kręci się od tygodnia wokół 12.00 i 17.00 kiedy to możemy wejść na godzinę do Mamy. Wczoraj znowu było gorzej. Wciąż walczy, taki gatunek nie podda się łatwo. Ma być tak jak sobie umyśliła albo wcale, ale ciało ją w końcu zdradzi. Ile jeszcze może wytrzymać na kroplówce i lekach.

21-07.2015, kończy się…

… druga doba od operacji, a Mama nadal śpi. Niby reaguje, kręci głową, że nie nie zimno,że nie nic nie boli. Ale oczu nadal nie otwiera. Zobaczymy o 17.00.

Mama..

Starudst znikaj stąd, nie czytaj! .. jest na intensywnej w stanie agonalnym. Zatorowość płucna nadal się utrzymuje, podejrzewali wczoraj zapalenie otrzewnej, otworzyli ją… a tam… szkoda słów. Operację przeżyła. Ale nie pożyje już długo. Pani chirurg mówi, że w środku jest całe mnóstwo wznowień i dwoma powaznie zaatakowanymi miejscami. Wyciągneła jej stomię. Dodatkowo przyszła niewydolność nerek…

oto wróg…

Póki co mówimy o nim per guz, póki co sa tylko sterydy na zmniejszenie obrzeku i czekamy na termin biopsji – ma być w ciągu dwóch tygodni, bo sezon urlopowy, bo anastezjologów nie ma, w każdym razie czekamy…