Kwitnę.

dnia

Na opustoszałym lotnisku. Wylot dopiero o 15:00. Nie chciałam ryzykować późniejszego pociągu do Wawy. Zbyt duże ryzyko, ze jak wpadnę tutaj na ostatnia chwile tonpozwola mi się odprawić.

Lucek ma się dobrze u swoich tymczasowych opiekunów. Aż mnie wszystko boli, ze nie ma go ze mną. Nie potrafię sobie wyobrazić co czuja rodzice kiedy rozstają się z dzieckiem. To musi być chujowe uczucie.

Oby go oddali kiedy wrócę. Jeśli wrócę.

2 komentarze Dodaj własny

  1. Oddadzą. Bądź dobrej myśli, że mu tam fajnie. Ciesz się z podróży.

    Polubienie

  2. Hebius pisze:

    Aha, skoro o 15 to już poleciałaś.
    Udanego lądowania i pobytu gdzieś tam :).

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s