Lucek…

… otworzył oczy.

Gdyby nie…

… technologia zmarnowałabym poranek.

Najmłodsza zaprosiła nas na konkurs recytatorski 14, organizowany przez wydział filologii UAM.

Startowały nastolatki ze szkół średnich. Wkręciłyśmy się wszystkie. Ja i pozostałe dwie bratanice. Kuzynki tej pierwszej. Gdyby nie pandemia, nie miałybyśmy okazji spędzić tego poranka razem. Dzięki pandemii, dzięki temu, że zaakceptowaliśmy formę zdalną, nauczyliśmy się, adaptowaliśmy się do sytuacji, połączyła nas wspólna sprawa.

Czekamy na wyniki.

Photo by Thought Catalog on Pexels.com

Co dwa…

… tygodnie wpada średnia posprzątać i zgarnąć stówkę. Przy okazji idziemy na zakupy, gotujemy, nagrywamy tik-toki albo coś oglądamy. Czasami ja odwożę a czasami wraca pociągiem. W każdym razie w te dni, dzięki niej robię prawie 10 tys. kroków.

Najstarsza dziś dopiero prezentowała to, w czym pomogłam jej sie przygotować. Dostała ocenę z komentarzem, że „bardzo ładnie, zwięźle i na temat, i że bardzo ładna praca jak na jedną osobę”.

Omawiając dziś z szefem prezentację na jutrzejszy zarząd usłyszałam „gratulacje, konkretnie, na temat, zostaje tak jak jest”.

Biorąc dziś udział w badaniu fokusowym dowiedziałam się, że choć jestem od roku i jeszcze niezbyt dużo (w mojej ocenie) zrobiłam, to większoć postrzega mnie jako profesjonalistkę i ostoję spokoju.

Małe radości, małe uczynki, krótkie chwile, to one stanowią o jakości mojego życia.

Doceniać co się ma, marzyć tak, aby realizacja była możliwa.

Photo by Daria Shevtsova on Pexels.com

w sobotę…

… pomyślałam dłużej nie dam tak rady. Po prostu nie dam.

Zaraz powiecie, że już nie raz to pisałam.

Po tygodniu ciszy weszłam na stronę:

  • operatora i zmieniłam numer telefonu
  • administratora i zamówiłam zmianę kodu do domofonu
  • wyciągnęłam klucz spod wycieraczki.

To rozwiązuje problem z telefonami „nie wiadomo po co” od psychopaty i kolegi ze szkoły. Rozwiązuje również problem żołnierza choć nie do końca. Duży wysiłek będzie po mojej stronie, aby nie napisać, nie zadzwonić z nowego numeru. Tak, tak, to tez już było. Wiem.

Znalazłam przepiękny wiersz Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej

Ach, to nie było war­te
by sny tym kar­mić upar­te

by sta­wiać du­szę na kar­tę
ach to nie było war­te.

Ach, to nie było war­te
by no­sić łzy nie otar­te

i by mieć ser­ce wy­dar­te
to wca­le nie było war­te…

Photo by Pixabay on Pexels.com

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: