Doktorat…

dnia

… z bycia najlepszą ciocią na świecie w toku.

Poszło o przygotowanie prezentacji na pedagogoikę, która wydawała się nudna, niemożliwa do przygotowania, a została zamieniona na łatwą do nauczenia, zabawną w przygotowaniu i być może niezłą w odbiorze.

Kocham dzisiejszą technologię.

Mogłyśmy pprzeczytać potrzebny rozdział, podyskutować, poprawcowac na prezentacją i przetrenować przedstawienie prezentacji. Niewiele moge wnieść do życia moich bratanic, ale w takich przypadkach sprawdzam się na 105%. Mimochodem przemycam sposób uczenia isę, podejścia do tematu i nawięcej radości mam, kiedy przy następnej okazji korzystają z tych moich rad.

A jaką korzyść mam ja? No cóż, całe mnóstwo korzyści.

  • Jestem w ich życiu
  • W sprawach trudnych nie kimbinują tylko walą jak w dym do cioci-przyjaciółki
  • Czuję się potrzebna
  • Dzięki nim uświadamiam sobie, że wiem co znaczy i potrafię kochać.
Photo by Ian Panelo on Pexels.com

4 komentarze Dodaj własny

    1. spzd pisze:

      własnie prezentuje… 🙂

      Polubione przez 1 osoba

  1. Hebius pisze:

    Fajnie.

    Polubienie

    1. spzd pisze:

      Ano, zwłaszcza ze zadzwoniła jeszcze raz potrenować – z własnej nieprzymuszonej woli. A to taka zosiasamosia, ze wszystkim poradzę sobie sama i zrobię po swojemu ;).

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s