Sabotowanie

samej siebie wychodzi mi równie źle jak sabotowanie innych. Plan był prosty, pójść na egzamin z francuskiego i nie zdać, żeby mieć pretekst do rezygnacji. Nie udało się 82% na 70% wymaganych. Mimo odmowy uczenia się liczebników, akcentów i robienia czegokolwiek poza lekcjami.

Kiedy znasz już jakiś język, to kolejne wchodzą jakoś łatwiej. Nawet mimo tego, że francuski jest totalnie pokręcony, a dysonas pomiędzy tym co jest napisane a co wypowiedziane jest ogromny.

PS. zapomniałam Wam napisać, że wysokczył z tekstem „dwa tygodnie temu wyprowadziłem się z domu, mieszkam u kumpla” – uśmiałam się, chyba nie tego spodziewał.

Photo by Pixabay on Pexels.com

15 myśli na temat “Sabotowanie

Dodaj własny

  1. Hm… Smieszny. Choć w sumie myślę, że Ty choć usmiac się możesz. Ja zostawiłam za sobą obydwóch mundurowych popaprańców. Teraz nie mam już nikogo. Został mi tylko kot. Nie więc co lepsze…

    Polubienie

      1. Moim zdaniem najpierw psuje się w głowie a potem przywdziewa mundur, w naturalnej konsekwencji 😂😂😂

        Polubienie

      2. Mam inne doświadczenia, ale ja ich znam od strony formalnej, jako mężów koleżanek. I wiem, że był czas „przed” i wtedy było dobrze, albo przynajmniej znośnie. Czy mundur był katalizatorem czy konsekwencją – to się zazwyczaj zaciera w pamięci.

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: