Kiedy mnie już nie będzie.

Siądź z tamtą kobietą twarzą w twarz,
Kiedy mnie już nie będzie.
Spalcie w kominie moje buty i płaszcz.
Zróbcie sobie miejsce, a mnie oszukuj mile uśmiechem,
Słowem, gestem dopóki jestem, dopóki jestem,
To mnie oszukuj mile uśmiechem, słowem,
Gestem dopóki jestem, dopóki jestem.

Płyń z tamtą kobietą w górę rzek,
Kiedy mnie już nie będzie.
Znajdźcie polanę, smukłą sosnę i brzeg.
Zróbcie sobie miejsce, a mnie wspominaj wdzięcznie,
że mało tak się śniłam, a przecież byłam, no przecież byłam,
A mnie wspominaj wdzięcznie,
że tak mało ci się śniłam,
A przecież byłam, no przecież.

autor: Agnieszka Osiecka

4 komentarze Dodaj własny

  1. Hebius pisze:

    Trochę bez sensu palić cokolwiek w kominie 🙂

    (nie jestem ortograficznym faszystą, ale te dopóki mogłabyś poprawić)

    Polubienie

    1. spzd pisze:

      Widziałam, nie zauważyłam wcześniej po prostu copy wklej 😉

      Polubienie

      1. Hebius pisze:

        Sama nie spisywałaś ze słuchu? To Ufff!!! 😀

        Polubienie

  2. Caffe pisze:

    Bardzo lubię tą piosenkę, niekoniecznie w wersji A. Jopek, ale lubię:)

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s