Lekka stabilizacja.

dnia

Życie wraca do normy. Zwiekszone dawki leków robia dobrą robotę. Zmęczenie powoli mija, złość ulatuje gdzieś w niebyt. Mniej burczę na wszystkich dookoła. Chętniej rozmawiam.

12 czerwca wysyłam seniorów na wycieczkę do Rewala, wrócą 17 czerwca, a potem juz każde do siebie.

Kiedy zacznę spać bez wspomagania uznam, że jest dobrze.

Photo by Pixabay on Pexels.com

8 komentarzy Dodaj własny

  1. Niepoprawna Romantyczka pisze:

    Ja chyba na razie nie zacznę bez wspomagania… Boję się tylko o wygląd, bo przez spowolnienie metabolizmu robią mi się tu i ówdzie rozstępy 😦

    Polubienie

  2. Idzie ku lepszemu. 👍

    Polubienie

  3. Hebius pisze:

    No to dobrze.

    Polubienie

  4. Ultra pisze:

    Wyciszenie było wspaniałe, więc myślę, że szybko nie opuszczę swego zacisza. Mój dystans przybiera na sile i życzę sobie, oby tak dalej.
    Tobie życzę upragnionej stabilizacji, mocnego snu i życia bez leków. Może się da lepiej żyć…
    Serdeczności

    Polubienie

  5. Dobrze, że nie na Księżyc 😉

    Polubione przez 1 osoba

    1. spzd pisze:

      Kusząca idea ;).

      Polubienie

  6. optymista13 pisze:

    Stabilizacja to dobra rzecz, ale lepsza jest progresja! 🙂

    Polubienie

  7. Oby się udało ustabilizowac

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s