No i…

Doigrałam się. Pierwsze w życiu leczenie kanałowe.

Auć.

Photo by Andrea Piacquadio on Pexels.com

16 myśli na temat “No i…

Dodaj własny

      1. Bo ludzie bardziej się boją wirusa niż ewentualnych konsekwencji, więc łykną coś na ból, a do lekarza wybiorą się, jak będą umierać… A wtedy to już kanalowka murowana.

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: