smutno…

… mi dzisiaj bardziej niż zwykle.

Tak sobie…

… pomyślałam, że po majówce życie pewnie wróci do normy. Wrócimy do pracy, do szkół, biegania za wszystkim i niczym. Jaki będzie świat po emidemii, jacy będziemy my? Jak szybko wrócimy do bycia bezmyślnym konsumentem, czy zniweczymy zacieśnione dzięki pobytowi w domu więzi? Najstarsza młoda odebrała dziś świadectwo ukończenia technikum. Matura 8 czerwca. Pamiętacie ten…

Dawno…

… temu skasowałam konto na Facebooku, jednak wciąż jeszcze miałam na Instagramie. Jednak i ten czas się kończy. Powód jest jednocześnie irytujący i zabawny.

Wczoraj

dałam się namówic Patce na nagranie TikTok’a. zajęło nam to ze 20 minut. Po godzinie oglądalnośc była na poziomie 5000 tysięcy wyświetleń, potem juz było gorzej. Dziś jest 280 tysięcy. Młode nie spłały całą noc tylko patrzyły na statystyki. Internet oszalał. https://www.tiktok.com/

Słuszne…

… decyzje skutkują u mnie w dość oczywisty sposób. Kociokwik w głowie się uspokaja. Uspokoił się i tym razem. Z dnia na dzień. W zasadzie z godziny na godzinę. Drugi symptom to spanie. Dwie cudownie przespane kamiennym snem noce.

I tak

Ta opowieść dobiegła końca. Skasowałam mu w telefonie swój numer, historie whatsaapa, smsy, nieodebrane i odebrane połączenia. Mam nadzieje ze nie wygoogluje jak to odtworzyć.

Siedzę…

… naga na łóżku. Popijam whisky z cola, aby zagłuszyć myślenie. Pończochy samonośne i szpilki. Banał. No cóż jeżeli mu to pomaga, niech ma. Kradzione chwile. Czekam…

Tyjemy

Z prędkością światła. Właśnie wyciągnęłam szarlotkę z pieca. Za chwile pewnie zniknie.