Jasno.

Rano i wieczorem. Nie wiem jak Wy, ja funkcjonuję już lepiej. Nie mogę się doczekać wiosny i zrzucenia tych ciężkich butów. Odwieszenia kurtki na kołek.

Przeprowadzka w majowy weekend, a potem się zobaczy, jakoś to będzie… choć wolałabym jakość od jakoś.

Update 12:04: przeprowadzka już w marcu :).

Gdyby tak można było wyłączyć niektóre obszary mózgu, byłoby cudnie. Nie widziałabym cienia pod pozornością codzienności. Nie pytałabym się o wartość tego co robię, nie kwestionowała rzeczywistości.

Gdyby tak wgrać programik, w chwilach pomiędzy zadaniami się hibernować, nie myśleć, nie czuć, nie żyć.

Tak wiem, mogę to przerwać na przynajmniej dwa sposoby:

— żyć dalej, żyć prawdziwie, z ludźmi,

— wcisnąć Alt+F4, wciąż brakuje mi odpowiedniej dawki odwagi lub głupoty.

Hahahahah a w głośniku „don’t give up” hahahahah, karma. Los to złośliwa suka.

Don’t give up ’cause you have friends
Don’t give up you’re not the only one
Don’t give up no reason to be ashamed
Don’t give up you still have us
Don’t give up now we’re proud of who you are
Don’t give up you know it’s never been easy
Don’t give up ’cause I believe there’s a place
There’s a place
Where we belong

3 comments

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s