23-12.2019, serce…

… wali mi jak oszalałe, już drugi dzień. Marzę, aby zniknąć na tydzień, a w rzeczywistości piekę tort bezowy na jutro.

Poczucie osamtnienia w święta sięga zenitu, poczucie niedopasowania, odbiegania od jakiejś tajemnej normy, którą większość realizuje bez trudu, a ja nie umiem.

Wciąż się łudzę, że może jutro albo za tydzień, albo w przyszłym miesiącu wydarzy się coś dla czego warto jest żyć, tak się męczyć. Lata mijają i się nie wydarza. Albo ja nie dostrzegam, albo niedoceniam.

Dopóki nie dowiem się czego szukam, dopóty nie dowiem się, że to znalazłam.

4 comments

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s