15-12.2019, na zajęcia…

dnia

… z rozwoju osobistego musiałam zrobić plan rozwoju. Przy tej okazji przemyślałam kilka reczy.

  1. po co ja się zapisuję na kolejne studia?
  2. co z tego mam?
  3. czego nie mam kiedy studiuje?
  4. przed czym uciekam tak organizujac weekendy?

Jak się możecie domyślić odpowiedzi nie były zbyt różowe. Skończyło się tym, że zamiast planu rozwoju indywiduwalnego jako pracę na zaliczenie oddałam plan (NIE) rozwoju indywidualnego. Plan jak przestać i dać sobie czas i sposobność na wchodzenie w relacje, umacnianie tych realcji. Czas na bycie z rodzinom, potencjalnym chłopakiem tu i teraz, a nie przelotem pomiędzy pracą a kolejnymi zajęciami w szkole. Czas na zadbanie o własną, starzejącą się fizjologię.

Dość.

Dokończe semestr. A potem zrezygnuję.

5 komentarzy Dodaj własny

  1. Niedawno zmagałam się z tym samym. Tylko ja chciałam rozpocząć kolejne studia podyplomowe. Wycofałam się z powodu odległości. One nie w Gdańsku u mnie, tylko w Warszawie. Nie mam już siły.

    Polubione przez 1 osoba

  2. Bluesowa Dziewczyna pisze:

    Ja sobie wymyśliłam 3 studia i doktorat…

    Polubienie

  3. A nie lepiej dotrwać do końca?

    Polubienie

    1. spzd pisze:

      3 lata jeszcze

      Polubienie

  4. A po co kończyć.? 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s