1-12.2019, i tym sposobem…

dnia

… zrobił nam się grudzień.

To już jutro zaczynam nową pracę. Bezczynność nie robi dobrze, nie mnie w każdym razie. Dostawłam info na maila, gdzie mam się stawić, jak dojechać, gdzie można coś zjeść, gdzie znajdę kawę. Cieszę się. Bardzo się cieszę.

Dzisiaj nie poszłam na wykłady. Miałam niby poleżeć, posłuchać pani doktor… skończyło się na kolejnym remanencie w szafach. Parę staroci wylądowało w koszu. Karton z listami z dawnych lat, kartkami urodzinowymi, zdjęcie usg mojej jedynej ciąży z 99 roku, jakaś legitymacja ubezpieczeniowa z 94 roku – wszystko poszło do kosza. Z kartonem włącznie. Miejsce na nowe zrobione.

Później w ferworze walki zaczełam prasować, kiedy pół żartem, pół serio zaczełam rozważać wyprasowanie gaci i skarpetek pojechałam do szkoły. Żeby tylko wyjść z domu. Robiło sie dziwacznie.

Co u Was? Też nie czujecie świątecznego nastroju? Bez telewizora to łatwe.

Jeden komentarz Dodaj własny

  1. Nie czuję jeszcze świąt i jakoś nie potrzebuję tego nastroju za wcześnie. Nie mam pędu do oglądania kolorowych lampek i często kiczowatych ozdób. Bardziej interesują mnie rekolekcje. Mądre zdania, które przygotowują na s duchowo do świąt. Bardzo lubię wartościowe, pomagające słowem kazania.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s