29-11.2019, na autopilocie.

Dotarłam wczoraj do domu na autopilocie ok. 1:30 w nocy. Rano udało mi się do laryngologa już na 8:30. Dostałam baterię sterydów. Diagnoza zapalenie krtani i tchawicy. Będzie lepiej. Godzinę temu odebrałam auto z naprawy. Odebrałam polecone. Dostałam info z pracy jak będzie przebiegał mój pierwszy dzień i, że warto zabrać sobie własny kubek. Nabyłam na lotnisku jeden na tę okoliczność nawet.

Jutro zajęcia na studiach dopiero na 14:30, niestety musze iść, ponieważ będzie kolokwium. Niedziela na szczęście wolna.

A i najważniejsze, znienacka przyjaciółka zajechała z rosołkiem, domowym. Mniam, palce lizać. Od razu człowiek zdrowieje.

A zatem nie jest najlepiej, jednak w drodze ku znaczącej poprawie. Co u Was? Choinkę juz macie?

8 myśli na temat “29-11.2019, na autopilocie.

Dodaj własny

  1. Nie mamy i nie będziemy mieli. Mam bezrobocie i herbatę ze skandynawskiego sklepu – jeszcze nie wiem czy ją lubię, jest dziwna. Zdrowiej 🙂

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: