20-11.2019, lotnisko.

dnia

Kwitnę na lotnisku. Od dwóch godzin, kolejne dwie przed mną. Na szczęście już odprawiona. Na szczęście miejsce przy oknie. Nie wypatrzyłam innej singielki. Natomiast jest kilka dużych grup, co postrzegam jako potencjalne zagrożenie dla spokojnej podróży.

Mam nadzieję, że jednak będę sama w pokoju. Oby tylko, oby tylko.

Przedwczoraj wracając z badań wstępnych do pracy zagapiłam się i przywaliłam w auto skręcające w prawo. Prędkość niewielka, jak to przy ruszaniu ze skrzyżowania, on tylko zbity plastik od lampy. A ja, ja no cóż, koło urwane 1/4 auta do remontu. Na szczęście zdążą naprawić do mojego powrotu.

8 komentarzy Dodaj własny

  1. Nie zazdroszczę kolizji, a odpoczynek oby sie udał. Lotniska i kontrola bezpieczeństwa stresują mnie

    1. spzd pisze:

      Warto przeżyć ten stres ;).

      1. No tak, jak sie chce polatać, trzeba. Ja właśnie wróciłam z Londynu (tam lotniskowy stres) i Pragi, przyjaznej bardziej

      2. spzd pisze:

        Londyn jest super, podobało Ci się?

      3. Bardzo. Londyn zachwyca, a wolne wejścia do cudownych galerii sztuki onieśmiela i bardzo cieszy. Praga- romantyczna

      4. spzd pisze:

        Za Praga osobiście jakoś nie przepadam, za każdym razem kiedy tam byłam jakieś tłumy mnie osaczały ;). Może któregoś dnia się z nią przeproszę 😉

      5. Środek tygodnia był bez tłumów, a sobota to istne oblężenie. Most Karola uginał się. Masz rację

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s