10-11.2019, minimalizm.

Od pewnego czasu wdrażam minimalizm w moim życiu. Szafa z ciuchami prawie pusta. Dwie pary jeansow, jeden kostium, jedna ciepła kurtka, jedne buty na porę roku (czytaj lato-zima), no dobra dwie pary trampek. Znikają w odmętach oeliksa kolejne gadżety, ostatnio poszły dwa stoliczki nocne, które okazały się zbędne po tym jak przestawiłam łóżko w sypialni.

Wczoraj sprzedałam iPada. Nie rozstawałam się z nim, kradł mi niesamowicie dużo czasu a czasem nawet pieniędzy na jakieś odmóżdżające gry. Sprzedałam. Nie ma. Jedna/trzecia wakacji odzyskana.

Zastanawiam się nad sprzedażą auta. Nie potrzebne mi ani tak duże, ani tak drogie w utrzymaniu. Pomyślałam o smarcie albo vw up, czy jakoś tak. Na dojazdy do pracy i śmiganie po pracy wystarczy.

Wersja oficjalna minimalizm, a w rzeczywistości? W rzeczywistości widzę jak znikam. Skasowałam 13 tysięcy zdjęć. Poszły wszystkie do śmieci. A śmietnik został opróżniony.

Czuję się jakby było nas dwie. Ta co się nauczyła pięknie uśmiechać i udawać zadowoloną z życia, i ta druga. Prawdziwa, ta która się poddała i porządkuje swoje sprawy, żeby potem nie mieli kłopotu.

Do przegadania na terapii. Zapisuję to tutaj, żeby nie dać sobie szansy, na okłamanie samej siebie, że nie pamiętam tej myśli.

4 comments

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s