29-10.2019, tik-tak, łup-łup.

Poszukiwanie pracy, bieganie z rozmowy kwalifikacyjnej na kolejną, zaległe zabiegi kosmetyczne, wizyty u lekarza. Wypełniam czas jak mogę, aby tylko nie myśleć o sobotnich wydarzeniach.

Nie pomaga. W każdej luźniejszej chwili czuję jak wali mi serce, szum w głowie nie pozwala się skupić na niczym dłużej niż kilka minut. Najgorzej jest w momencie kiedy uświadamiam sobie, że już nigdy go nie zobaczę. Nigdy. Po prostu nigdy.

Nigdy.

Chciałabym zapłakać. Nie umiem.

Może w piątek nawalę się z bratową i jak jej będę opowiadać tę telenowelę to coś puści.

6 komentarzy Dodaj własny

  1. Czas. Daj czasowi czas. Nic na siłę.

  2. Dlaczego masz go już nigdy nie zobaczyć?

    1. spzd pisze:

      Nasz drogi przebiegają w zupełnie innych rejonach 😉

      1. Fizycznie czy psychicznie?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s