26-10.2019, sobota.

Przetrwałam wczorajsze pożegnalne piwko w stanie nie naruszonym. Uff.

Zajęcia dziś zaczynam za chwilę o 11:30. Pomyśałam pojadeę uberem. Szanse na wolne miejsce parkingowe o tej godzinie są znikome. Wizoła mnie urocza Pani Jolanta, lat 60+. Dorabia sobie za namową synów. Wozi tylko w dzień, nie boi się. Nie tylko pieniądze ją do tego skłoniły, ale też chęć przebywania między ludźmi, wyjścia z domu. Szacun. Pomyślę. Załątwię papierki i zobaczymy. Może kiedyś jak będę wychodzić z siebie z powodu siedzenia w domu też spróbuję.

Cudne to poranne spotkanie było. Daje nadzieję.

5 comments

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s