27-09-2019, piątek.

Wczoraj wydarzyły się dwie rzeczy, a w zasadzie całe mnóstwo. Ale po kolei.

  • Po pierwsze: Caffe napisała “w sylwestra będziesz sama otwierać szampana”
  • Po drugie zadzwonił telefon i nikt się nie odezwał z drugiej strony.

Poprosiłam o spotkanie, zdenerwowało mnie drugie i pierwsze nieco też. W drodze z pracy spotkaliśmy się na kawę w MCD jak handlarze susbtancji psychoaktywnych.

Im dłużej żartował ze mnie, z mojej pranaoi, im bardziej bagatelizował sytuację i kazał mi wyluzować, tym mniej mówiłam ja, tym bardziej rósł wkurw.

W końcu wziełam kluczyki ze stołu, spojrzałam mu w oczy i poprosiłam o zakończenie tej historii.

A dziś pojechałam na terapię, jednak o tym jutro, dziś już nie mam siły…

14 Comments Add yours

  1. Mądra decyzja. Też powinnam się wybrać.

      1. Wiem. Ale taaak ciężko to zrobić…

      2. spzd says:

        Jak do dentysty po prostu idziesz

      3. spzd says:

        Bo ból jest gorszy

      4. Ciągle myślę że sama dam radę. Chociaż gdzieś tam wiem że nie.

      5. spzd says:

        Samemu to sobie można śniadanie zrobic

      6. spzd says:

        Są rzeczy których nie zobaczymy bez pomocy

      7. Zgadzam się z Tobą w milionie procent.

      8. spzd says:

        Bo nie wiemy ze można inaczej

      9. Wiem że można inaczej. Nie widzę tylko tam drogi. Ale wiem że jest.

      10. spzd says:

        Wiesz jak wiesz po co zrób poproś o pomoc to nie boli

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s