2019-07-17, środa.

Auć, od ostatniego wpisu minął prawie miesiąc. Wbrew pozorom nie jestem na wakacjach, ani nie zaznaję błogosławionego spokoju. Dużo dzieje, w każdej sferze.

Zawodowo: ciekawy projekt, dużo roboty, brak czasu na myślenie.

Uczuciowo: nieciekawy projekt, pustka, za dużo czasu na myślenie, więc nadużywam zawodowo. Mając jednocześnie świadomość jak żałosne to jest. Na poziomie racjonalnym wiem, że przegapiłam swoje życie w tym względzie, sama sobie winna. Na poziomie emocjonalnym no cóż ta pie…lona nadzieja nie daje spokoju. Szarpie każdą cząstką jestestwa.

Rodzinnie: jedziemy w tym roku z bratanicami do Paryża. 22 sierpnia. Młode są podekscytowane, bardzo. W końcu to Paryż. Mnie sam Paryż nie kręci, byłam już kilka razy, jednak zdecydowanie kręci mnie podróżowanie z nimi. Choćby na koniec świata albo jeszcze dalej. I tego nie mogę się doczekać. Najstarsza pewnie będzie chciała prowadzić auto, w tym roku mam nareszcie zastępstwo .Pamiętacie jak w ubiegłym roku po powrocie z Aten miały mnie zgadywać całą noc bym nie zasnęła prowadząc? Do dziś mnie bawi ta scenka, kiedy spojrzałam w lusterko przy wyjeździe z parkingu. Wszystkie trzy już spały. Lubię wspominać tę chwilę. Wtedy uświadomiłam sobie, że wiem co znaczy kochać. Bezwarunkowo.

Co u Was?

4 Comments Add yours

  1. optymista13 says:

    W sobotę balety, syn został podoficerem! 😉

    1. spzd says:

      O gratulacje 😉

  2. Hebius says:

    Ból głowy od rana. Ale lekki (tabletki pomogły?). Wczoraj przemokłem i chyba to trochę odchorowuję.

    1. spzd says:

      U mnie tez chłodno i deszczowo

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s