2015-05-28, wtorek.

Wtorek dzień lenia. Home office. Nie chciało mi się ubierać i pędzić do roboty. Wstałam w nastroju zgodnym ze światem za oknem, powolna i leniwa. Z szaleństwem w oczach. Na szczęście lodówka okazała się być nie całkiem pustą. Popijam gorącą, aromatyczną, niezwykle mocną indyjska herbatę. Z miodem i cytryną.

Piszę do Was, pisze do siebie za jakiaś czas. Uśmiecham się. Do siebie, ale i do Was, i do świata za oknem, a nuż się odmieni…

Miłego, leniwego dnia wszystkim.

3 Comments Add yours

  1. Dzień rzeczywiście leniwy. Mi się jeszcze czas zmienił. Nawet ekspresso nie pomogło. 😃

  2. Nawet jeśli świat za oknem się nie uśmiecha, nawet jeśli okoliczności nie prowokują do uśmiechu, fajnie gdy jest ktoś, kto się do nas uśmiecha. Więc i ja się uśmiecham 😀

  3. Bazgroszytka says:

    Uśmiecham się do Ciebie i ja 🙂

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s