Sunday, 18.11.2018.

Dziwny dzień. Brzemienny w skutkach. A po powrocie lodówka jak zwykle. Uparcie świeci pustkami. Paskuda. Prześladuje mnie.


Strange day. Effective in its effects. And after returning the fridge as usual. Stubble is empty. Bungling. Haunts me.

7 comments

  1. U mnie ten numer z lodówką by nie przeszedł. Musi być zawsze masło, serki, puszki śledzi, ser żółty, jajka, jogurty, a w zamrażalniku pierogi, kopytka, przyprawione piersi indycze.
    Serdecznie pozdrawiam

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s