Nie doświadczyłam… / I did not…

dnia

… osobiście. Natomiast mam w swoim otoczeniu dwie koleżanki, które były workami treningowymi dla swoich Panów Mężów.

Wiele lat żyłam w przekonaniu, że takie rzeczy to na filmach albo w skrajnej patologii. Nic bardziej mylnego. Moje koleżanki wydostały się z piekła obie, same.
Jedna ponieważ dziecko zachorowało na śmiertelną chorobą, a ona postanowiła walczyć o młodego. Wygrała. Wygrała i z rakiem, i z Mężem.
Druga ponieważ dzieci dorosły i postanowiła zawalczyć o siebie.

Szacunek.

SPOŁECZNO-KULTUROWE UWARUNKOWANIA PRZEMOCY RODZINNEJ SĄ SPOWODOWANE:
 społeczną dominacją płci męskiej,
 stabilnością społecznego układu ról w rodzinie, utożsamianego z przypisaną rolą,
 dyskryminacją społeczno-kulturową kobiet (stereotypy, dyskryminacja zawodowa, wysokość płacy),
 społecznymi oczekiwaniami co do realizacji przypisanych społecznie ról (zajmowanie się dziećmi, również po rozwodzie; podporządkowanie mężowi jako „głowie” rodziny, pozostawanie w rodzinie, nawet jako układzie w znaczącym stopniu konfliktogennym),
 rozbieżnościami między oczekiwaniami dotyczącymi sposobu pełnienia ról a ich rzeczywistą realizacją (załamanie się tradycyjnych modeli pełnienia ról rodzinnych, przewaga modelu rodziny nuklearnej – izolującego rodzinę od bliskiego otoczenia i społecznych mechanizmów kontroli) ( Steinmetz, 1977),
patologizacją średniowiecznego mitu „miłości romantycznej” jako pragnienia „całkowitego spełnienia się w partnerze” (wiązanie miłości z potrzebami bezpieczeństwa, zależności, afiliacji, podporządkowania, a także seksualnej satysfakcji staje się nierzadko zarzewiem późniejszej przemocy) (Rostowski, 1987, s. 42); „[…] niewiele jest stanów psychicznych tak sprzyjających eskalacji przemocy jak miłość romantyczna w małżeństwie” ( Pospiszyl 1994, s. 125).


… experience myself. I have two friends in my neighbourhood, who were training bags for their husbands.

For many years I lived in the belief that such things are in films or extreme pathology. Nothing more wrong. My friends got out of hell both, alone.
One because the child became ill with a fatal illness and she decided to fight for the young one. She won. She won with cancer and with her husband.
The second because of the adult children and decided to fight for herself.

Respect.

SOCIAL-CULTURAL CONDITIONS OF FAMILY VIOLENCE ARE CAUSED:
 male social domination,
 the stability of the social role system in the family, identified with the assigned role,
 socio-cultural discrimination of women (stereotypes, professional discrimination, pay),
 social expectations regarding the implementation of socially assigned roles (taking care of children, also after divorce, subordination to husband as the „head” of the family, staying in the family, even as a largely conflicting system),
 discrepancies between expectations regarding the way roles are fulfilled and their actual implementation (the breakdown of traditional models of family roles, the predominance of the nuclear family model – isolating the family from the close environment and social control mechanisms) (Steinmetz, 1977),
the pathologization of the medieval myth of „romantic love” as a desire to „be completely fulfilled in the partner” (linking love with the needs of security, dependence, affiliation, subordination and sexual satisfaction often becomes the source of subsequent violence) (Rostowski, 1987, p. 42) ; „[…] there are few mental states so conducive to the escalation of violence as romantic love in marriage” (Pospiszyl 1994, p. 125).

20 komentarzy Dodaj własny

  1. Monia pisze:

    I ja się wydostałam dzięki mojemu dziecku, a takich scenariuszy słyszałam z ust kobiet multum. O tym się nigdy głośno nie mówi, a powinno, żeby pokazać kobietom inną drogę, lepszą, bez przemocy, z szacunkiem do samego siebie.

  2. Lena Sadowska pisze:

    Witaj, Eulalio.

    Opisany stan rzeczy ma też swoje potwierdzenie w przysłowiach ludowych :
    „Jak chłop baby nie bije,
    to jej wątroba gnije.”

    I dyskutuj, skoro „przysłowia mądrością narodu”…

    Pozdrawiam:)

  3. Powody nieodchodzenia z komentarza powyżej są straszne. Dorzucić brak wsparcia ze strony pańśtwa czy rodzin – i dramat się kręci 😦 A właściwie, za przeproszeniem, co Cię naszło? Miało być jakieś wyjaśnienie poprzedniego, a tu smutek i ciężkie rozkminy?

    1. eulalia87 pisze:

      Nie zajecia, w szkole miałam z tego… i pomyślałam, ze często sobie wyrzucałam, ze nie umiem się zakochać… a potem się okazuje, ze to nie jest największe nieszczęście w życiu 😉

  4. Ultra pisze:

    Znałam taką dziewczynę, była workiem treningowym dla męża, ale kiedy powiedziałam źle o jej mężu, obraziła się i zabroniła krytykować chłopa, więc jak tu współczuć.
    Pozdrawiam serdecznie

    1. eulalia87 pisze:

      To naturalny odruch, umniejszyłaą ja… zawstydzałiaś jeszcze bardziej.. sprawiałaś ból…
      Takie osoby potrzebują wsparcia a nie krytyki.

  5. romacarlos pisze:

    Ale warto również zauważyć, że do przemocy dochodzi również ze strony kobiet wobec mężczyzn, co prawda rzadziej niż odwrotnie, ale jednak, mechanizm ten sam…

    1. eulalia87 pisze:

      Tak choć częściej u podstaw u kobiet jest wladza

  6. romacarlos pisze:

    Jutro będzie lepiej, on nie chciał, on się zmieni…

    1. eulalia87 pisze:

      Przecież robi to bo ja kocha..

      1. romacarlos pisze:

        A to już się nazywa BDSM… 😜

      2. eulalia87 pisze:

        Na bdsm oboje się zgadzają i oboje maja swoje zyski z tego… na przemoc … cóż trudno to nazwać zgoda

      3. romacarlos pisze:

        Miało być z przymrużeniem oka…

  7. linka85 pisze:

    Niestety, takie rzeczy wciąż się dzieją dookoła nas, tylko przeważnie nie zdajemy sobie z tego sprawy. Ta patologia zagląda coraz częściej do z pozoru „normalnych” domów. Współczuję tym kobietom i tak jak nie rozumiem, dlaczego tak często nie robią nic, żeby się z tego wyrwać, tak samo podziwiam te, które mają odwagę zawalczyć o dobro swoje i swojej rodziny, choć mają świadomość, że ta przerażająca prawda ujrzy wówczas światło dzienne… Choć to niezbyt wygórowana cena za odzyskanie poczucia własnej godności, spokój i bezpieczeństwo oraz szansę na normalność.

    1. eulalia87 pisze:

      oj te powody które je zatrzymują są dość proste do zrozumienia, są też na tyle złożone, że bardzo trudno przełamać sytuację:
      – często z domu wynoszą taki wzorzec, zawsze tak było a zatem to normalne
      – taki przemocowiec trzyma je w przekonaniu że nie są niczego więcej warte
      – stwierdzenie, że jak bije to przecież kocha, jest tylko z pozoru zabawne – każdy z nas potrzebuje głasków, jeśli nie ma pozytywnych, niech będą negatywne, brak zupełny oznacza że nie istnieję, że jestem nie ważna
      – natomiast to co działa najbardziej to WSTYD – przyznać się i poprosić o pomoc jest niezwykle trudno, zwłaszcza jak latami wmawiał Ci że jesteś do niczego… w końcu zaczynasz wierzyć
      – no i jeszce reguła zaangażowania i konsekwencji – podpis złożony, małżeństwo na zawsze
      – LĘK przed nieznanym – nie wiem co będzie, co będzie ze mną, z dziećmi – obecnie sytaucja jest cieżka ale przewidywalna
      – potwierdzanie sobie skryptu – jesli mi się to przydarza to znaczy że na to zasługuję
      — i jeszcze przypomniało mi się, że to sa mistrzowie odesparowywania od rodziny i znajomych

      jeszcze pewnie kilka mechanizmów…

  8. Seeker pisze:

    Ten Rostowski to chyba trochę przesadza… Akurat bardzo interesuję się romantyzmem i nie tylko jego miłosnymi aspektami. Jest to ideologia i postawa bardzo rozwinięta i nie powiedziałabym, że w domyśle nawołująca do agresji, czy brutalności.

    1. eulalia87 pisze:

      Zwróć uwagę ze nie mówimy o romantyzmie a o średniowiecznym micie miłości romantycznej

    2. eulalia87 pisze:

      Sprzyja nie oznacza nawołuje

Odpowiedz na Monia Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s