pułapka barana… / ram trap…

on

„Zdarza się, że odmawiając analizowania sytuacji w całości, ludzie przechodzą obok oczywistej diagnozy, rozwiązania problemu i możliwości realizowania tego rozwiązania w praktyce. Taki sposób unikania oczywistości Berne nazwał „pułapką barana”. Osoby, które wpadły w taką pułapkę, stale natrafiają na tę sama sytuację, przypominając w tym barana, który uderza głową w mur, usiłując sięgać po coś co znajduje się po drugiej stronie, i nie dostrzegając, że istnieją inne sposoby zdobycia tego. Wierzą, że jeżeli uparcie będą powtarzać to samo w końcu pokonają przeszkodę i zdobędą to, czego pragną.”
M. James, D. Jongeward


Sometimes, refusing to analyze the situation in its entirety, people pass the obvious diagnosis, solve the problem and the possibility of implementing this solution in practice. Berne called this kind of avoiding the obvious a “ram trap”. Those who have fallen into such a trap are constantly confronted with the same situation, reminding a ram who is banging his head against the wall, trying to reach for something on the other side, and not noticing that there are other ways to get it. They believe that if they stubbornly repeat it, they will eventually overcome the obstacle and get what they want. ”
M. James, D. Jongeward

 

31 Comments Add yours

  1. Ultra says:

    To już wiem, że A. Einstein nie potrzebował walić głową w mur, choć zapewne kłopoty miał jak wszyscy. Uświadomiłaś nam, jak często stajemy się baranami.
    Pozdrawiam

  2. bfcb says:

    Rozbawili mnie autorzy swoimi przenikliwymi spostrzeżeniami na temat baranów. Mam wrażenie, że żadnego na oczy nie widzieli. Mam wrażenie, że w tego typu pisarstwie najważniejsza jest krzykliwa aforystyka, nie zaś fakty. Barany tłukące o mur by po coś sięgać? Serio??? Skąd te biedne głupie barany wiedzą, że za murem jest coś, po co “chcą sięgnąć”? “przypominając w tym barana, który uderza głową w mur, usiłując sięgać po coś co znajduje się po drugiej stronie, i nie dostrzegając, że istnieją inne sposoby zdobycia tego”.

    1. eulalia87 says:

      ta książka z połowy ubiegłego wieku… pewnie większe doświdczenie mieli z baranami niż my 🙂

      1. bfcb says:

        Może w połowie ubiegłego wieku barany zwykły tłuc łbami w mur. Ale jakoś nie sądzę by oksfordzcy teoretycy prześledzili zwyczaje baranów 😉 Myślę, że chodziło im wyłącznie o efektowną, żeby nie powiedzieć, efekciarską figurę. Wszelako podzwonię do zaprzyjaźnionych juhasów i wypytam, co na ten temat sądzą.

      2. eulalia87 says:

        Może tak być 😉 storytelling rządzi 😉

      3. bfcb says:

        Już wiem, że o tych baranach, to banialuki. Tłuką głowami, owszem, ale tylko czasem i nie w mury, ale w siebie nawzajem, bynajmniej nie po to by sięgać po coś za murem… 😉 Tako rzecze juhas i jego owczarek podhalański. Tedy ten storytelling taki bardziej naciągany – bliżej bajkopisarstwa 😉

      4. eulalia87 says:

        Ej no… i odarłes z magii cała historie 😉

      5. bfcb says:

        Zaraz tam z magii, mnie to od razu zalatywało wymysłem 😉

      6. eulalia87 says:

        A jednak większość z nas rozumie metaforę 😉

      7. eulalia87 says:

        PS może baran w sensie znak zodiaku??

      8. bfcb says:

        Metafora oczywiście, że czytelna, niemniej wolałbym by naukowcy (jeśli autorzy są nimi) odwoływali się do faktów, bo się ludności w głowach utrwalają nieprawdziwe stereotypy.

      9. eulalia87 says:

        ciesz się, że w ogóle im kobietom pozwolono pisac o psychologii to dopiero było osiągnięcie 🙂

      10. bfcb says:

        Hmm, dla mnie to marna pociecha, bo obojętne mi kto pisze, byle z sensem 😉

      11. eulalia87 says:

        Jeśli nie brać pod uwagę kontekstu to trzeba by uznać ze przepis ze starego testamentu na role kobiety w świecie jest nadal aktualny 😉

      12. bfcb says:

        Mnie tam przepisy na urządzanie życia komukowiek nie bardzo obchodzą. Nawet jeśli zawarte są we wszystkich Testamentach świata. Zainteresowany jestem podziałem ludności na mądrych i głupich, tudzież dobrych i złych. A płeć? Ważne rozróżnienie, ale dla mnie niespecjalnie kluczowe 😉

      13. eulalia87 says:

        o to jesteśmy zgodni w tym wględzie… 🙂

  3. Hebius says:

    Aha.
    Zamiast walczyć, próbować rozwalić, pokonać, wystarczy obejść i zostawić za sobą.
    W przypadku barana by się to niewątpliwie sprawdziło 😀

    1. eulalia87 says:

      Wystarczy odejść kapkę od ściany żeby zauważyć ze tu obok są drzwi albo wolne przejście 😉

  4. Nie jestem przekonana, czy zawsze to jest świadome unikanie, świadoma odmowa. Bardziej wydaje mi się, że ludzie po prostu nie potrafią własnej sytuacji w taki sposób zanalizować. W sensie, często nie jesteśmy świadomi tego, że walimy głową w mur. A nawet jeśli, to nie jesteśmy świadomi, że to dlatego, że jakieś zachowania powielamy. Bo nam się raczej wydaje, że walczymy, szukamy rozwiązań,próbujemy.
    Mieć świadomość takiej pułapki to już duży sukces-ale wydaje mi się, że większość z nas jej nie ma.

    1. eulalia87 says:

      Tak to się nazywa nierozpoznania które dotyczą bodźca, sytuacji i opcji. Czasem bardzo trudno samemu je rozpoznać. Na szczęście mamy bliższych i dalszych albo kupionych pomocników. Wystarczy tylko otwartość na refleksję i poszerzanie perspektywy.

    2. eulalia87 says:

      Są cztery poziomy nierozpoznania, zaczynając od najgłębszego:

      Nierozpoznanie istnienia
      Kiedy osoba w ogóle nie zauważa sytuacji (bodźca), problemu lub opcji.
      Przykład: Zza ściany słychać krzyki i odgłosy bijatyki. Robisz głośniej muzykę i kontynuujesz czytanie. Później inny sąsiad zapyta Cię czy słyszałeś te odgłosy. Ale jakie odgłosy? Nie, niczego nie słyszałeś.

      Nierozpoznanie znaczenia
      Kiedy osoba zauważa co prawda występowanie sytuacji (bodziec), problemu lub opcji, ale nie nadaje temu znaczenia.
      Przykład: Zza ściany słychać krzyki i odgłosy bijatyki. Przewracasz oczami, bo wiesz, że u sąsiadów to norma. Mogliby ciszej załatwiać swoje sprawy.

      Nierozpoznanie możliwości zmiany
      Kiedy osoba zauważa występowanie sytuacji, problemu lub opcji i identyfikuje znaczenie, ale uznaje, że nie istnieją żadne możliwości radzenia sobie z tego rodzaju sytuacjami.
      Przykład: Zza ściany słychać krzyki i odgłosy bijatyki. Martwi cię to i obawiasz się, że komuś stanie się krzywda, ale uważasz, że sąsiedzi są patologiczną rodziną i nie da się im pomóc, w takich rodzinach już tak po prostu jest.

      Nierozpoznanie zdolności osoby
      Kiedy osoba zauważa występowanie sytuacji, problemu lub opcji, identyfikuje znaczenie i wie, że istnieje możliwość zmiany, ale uważa, że ona sama lub inne osoby nie są w stanie niczego zrobić.
      Przykład: Zza ściany słychać krzyki i odgłosy bijatyki. Martwi cię to i obawiasz się, że komuś stanie się krzywda, ale przecież nic nie możesz zrobić dla sąsiadów, to przekracza twoje możliwości. Przecież ani Ty, ani ten sympatyczny staruszek spod trójki nie pójdziecie uspokajać podpitego i agresywnego sąsiada.

      1. ŁAŁ, widzę, że masz bardzo profesjonalną wiedzę na ten temat! 🙂 To bardzo ciekawe! Teraz się zastanawiam, do której kategorii siebie wrzucić 😉

      2. eulalia87 says:

        no nie bez kozery płacę 10k za rok ;P w końcu będę psychologiem

      3. Oooo, nie wiedziałam, super!!! 🙂 ❤

      4. Mieszczka.com says:

        Kopiuj-wklej! Moje gratulacje.

  5. Mieszczka.com says:

    To jakaś epidemia, rynek wydawniczy przepełniony jest poradami co zrobić aby uświadomić sobie siebie. Dla manie to jedna wielka manipulacja.

    1. eulalia87 says:

      Można i tak… 😉

    2. Zgadzam się, że na rynku jest dostępne mnóstwo pop-psychologicznej papki, ale są też wartościowe teksty i pozycje.
      A “uświadomienie sobie siebie” to akurat większości ludzi dobrze by zrobiło 😉

      1. Mieszczka.com says:

        To tylko gra słów mająca przyciągnąć uwagę.Człowiek jest świadomy siebie od urodzenia, w przeciwnym przypadku nie było dzisiaj cywilizacji.

      2. eulalia87 says:

        Kochana, Jeden Pan powiedział to samo w jednym zdaniu. Może ten cytat będzie mniej rezonujący w Tobie.
        “Szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać różnych rezultatów” Albert Einstein.

      3. Udało ci się odnieść do kwestii, która totalnie nie była przedmiotem naszej rozmowy. Świadomość siebie ludzkości i związany z tym rozwój cywilizacyjny, a świadomość siebie jednostki we współczesności, to tak trochę skrajnie różne kwestie. 😀

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s