Leciutki… / A light…

… stresik zaczyna mnie dopadać. Zwłaszcza, że do końca tygodnia nie będę miała ni chwili dla siebie. Czy ja w ogóle zdążę się spakować? I po jaką cholerę ja się tym w ogóle przejmuję? Wystarczy paszport i karta. Reszta to pikuś. A jednak serce bum bum, koncentracja -200, jadłowstręt.

Może to tylko PMS.


… stress starts to get me. Especially, that by the end of the week I will have no time for myself. Will I be able to pack at all? And what the hell am I worrying about? All you need is a passport and a card. The rest is a piece of cake. And yet, the heart boom boom, concentration -200, lack of appetite.

Maybe it’s just PMS.

5 myśli na temat “Leciutki… / A light…

Dodaj własny

  1. To zupełnie naturalne, kiedy wyjeżdża się na tak odległy kraniec świata, do miejsca zupełnie odmiennego od tego, co się zna na co dzień. Mnie stresuje każde pakowanie się i szykowanie do wyjazdu, a co dopiero mówić o Twojej wyprawie. Ale spokojnie, jakoś dasz radę wszystko pogodzić i ogarnąć. Najlepiej zrób sobie listę wszystkiego, co będzie Ci potrzebne, u mnie świetnie się do sprawdza, przed samym wyjazdem odhaczam wszystkie pozycje z listy i jestem prawie spokojna, że o niczym ważnym nie zapomniałam ;).

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: