Wróciłam… / Get back…

Stałam pod prysznicem godzinę albo jakoś tak. Woda płynęła coraz bardziej gorąca, nie czułam. Wciaż nie mogę się zdecydować w sprawie ostatnich wydarzeń. Im więcej wiem o mózgu, psychologii, emocjach tym bardziej jestem zdezorientowana. Dlaczego to jest takie trudne? Dlaczego nie mogę po prostu poczuć, zatopić się w sytuacji bez analizowania, obserwowania, dystansowania, planowania kolejnych kroków. Tracę ostatnie okruchy nadziei, że pewnego dnia poczuję coś wystarczająco mocno, aby wyłączyło się myślenie. Zepsuta. Nienaprawialna.


Stayed under the shower, an hour or so. The water was hotter and hotter. I felt nothing. Still can’t decide what to do with the recent situation. More I know about brain, psychology, emotions, the more I’m confused. Why is that so difficult? Why I can’t just feel and sink in the situation without analysing, observing, distancing, planning next steps? I’m losing last scraps of hope that one day I fell something strong enough to turn off my mind. Broken, not fixable.

7 comments

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s