Wkurzyłam…

on

… się dziś rano. Mocno. Bardzo mocno.

Od ubiegłorocznej imprezy gwazdkowej wiedzieli, że chcę wejśc do zarządu wpółki indyjskiej i wyjechać do Indii na stałe. W sensie na 2-3 lata.

A dziś dostaję maila, że powołali właśnie kogoś innego. Bez rozmowy. Bez informacji dla mnie, że jednak nie. Just simply, we let you know that we decided…

Szklany sufit w naszej firmie wisi bardzo, bardzo nisko. Nie wiem dlaczego się na to zgadzamy. My Kobiety. Jest nas jakieś 30% więcej niż facetów. Powyżej głównej księgowej jeszcze żadna nie podskoczyła.

Skutkiem wkurzenia pomyślałam, że już czas… umówić się na pogadankę o przyszłości bliższej i dalszej i o pieniądzach. Czekam na termin.

wkurzona ja wyglada tak

 

3 Comments Add yours

  1. Hebius says:

    Ale czym się tu wkurzać i przejmować? To tylko praca. I tak wszyscy pomrzemy.

    1. eulalia87 says:

      Sure, jednak zanim umrzemy warto dostać to co się chce a nie czekać na to co dadzą. To moje życie.

    2. eulalia87 says:

      Poza tym wkurzające jest jak a nie co

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s