Maliny…

on

… jogurt i płatki. Moje śniadanie. Jeszcze będą dwa dzisiaj. Dość zdrowe, niekoniecznie smaczne. Czy warto zrezygnować z małego szczęścia jakim jest jedzenie, na rzecz zgubienia kilku kilogramów?

I jeszcze te cholerne zakupy. Jogurt w jednym sklepie, owoce w innym, cała reszta na chybił trafił. W ogóle w tej diecie kolacje są tak duże, że wmuszam je na siłę. A Wy co robicie w takich sytuacjach, jecie tyle ile w instrukcji od dietetyka, czy tyle ile możecie zjeść?

 

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s