Koniec…

… z Warszawą do października. Hurra. Chcę odespać. Chyba się nie uda. Szansą byłby przyszły weekend, gdyby nie to, że młode już się zapowiedziały z wizytą. Za chwilę wyjazd do Grecji, potem dwa tygodnie służbowo w Indiach.

Gdzie czas dla mnie, na dietę, trochę sportu, czas na książkę i przemyślenie spraw kilku? Chyba zabrakło. Przekleństwo ludzi dobrze zorganizowanych. Często znajdą chwilę, aby ogarnąć jakies dodatkowe zadanie, rzadko tym zadaniem są oni sami.

A Wy? Potraficie odpoczywać? Czy również macie parcie na „zajętość”?

2 comments

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s