Zajęcia…

dnia

… z terapii PTSD rozwaliły mnie zupełnie. Zwłaszcza, że pracowaliśmy z sesjami ofiar/sprawców wypadków. Kiedy oglądałam je oglądałam otwierały się rany tcałkiem głębokie, o których zapomniałam, powróciły myśli, które szczęśliwe zepchnęłam w nieświadomość.

Oczywiście nie uruchomiło mi się PTSD, jednak uświadomiłam sobie, że mam coś nieprzepracowane, a to że postanowiłam o tym nie pamiętać, to nie jest dobry sposób, aby sobie z tymi 4 traumami poradzić.

 

Update, z kronikarskiego obowiązku. O traumie mówimy wtedy, gdy:

osoba narażona była na działanie stresora psychicznego lub fizycznego o wyjątkowej sile, z zagrożeniem życia, poważnym zranieniem lub zagrożeniem integralności fizycznej własnej lub innych.

17 komentarzy Dodaj własny

  1. Caffe pisze:

    Ha ha. Złamany paznokieć? Oczywiście! !!;-)

  2. Caffe pisze:

    Chyba każdy z nas nosi w sobie coś nieprzepracowanego w przeszłości. To wypływa w najmniej odpowiednim momencie.

    1. eulalia87 pisze:

      To prawda, jednak jak już wiesz to teza się brać do roboty, samo się nie zrobi

      1. Caffe pisze:

        Ale zastanawiam się czy zawsze trzeba? Czy czasem nie jest lepiej jak tam sobie gdzieś leżakuje. Jak będzie trzeba to wypłynie i wtedy się można tym zająć. …?

      2. eulalia87 pisze:

        Nie, to tylko pozorne lepiej a niszczy od środka i jeszcze rzutuje na to co robić dopiero będziesz, o tym jestem przekonana na 100%. Jednak decyzje podejmuje każdy sam za siebie.

      3. Caffe pisze:

        Prawdopodobnie zależy też od razu tej traumy, prawda?

      4. eulalia87 pisze:

        Trauma jest wtedy gdy następuje przy tobie lub przez osobę tobie szczególnie bliska utraty życia lub ciężkiego narażenia życia

      5. Caffe pisze:

        Ja mysle, że to w dawnym znaczeniu. Dzisiaj chyba można mieć traumę po przeżyciu znacznie mniej bolesnych wydarzeń. Ludzie są słabi wiec i traumy inne.

      6. eulalia87 pisze:

        Nie definicja jest jednoznaczna i nie pozostawia pola do nadinterpretacji.

      7. Caffe pisze:

        Czyli my zwykli ludzie to tak spłycamy i w efekcie potem błędnie interpertujemy. Widzisz jak w blogosferze człowiek się uczy?:-)

      8. eulalia87 pisze:

        Lubimy używać wielkich słów, jak miłość, przyjaciel, trauma, dobrze się sprzedają w mediach…

      9. Caffe pisze:

        No tak, im bardziej patetycznie tym medialnie chwytliwe.

      10. eulalia87 pisze:

        wstawiłam definicje w poście :). może trzeb było od tego zacząć 😉

      11. Caffe pisze:

        Jeszcze dodam, że taka trauma dla młodej dziewczyny może być hejtu wanie w klasie. Niby nikt nie próbował pozbawić życia, ale czasem lęk przed ludźmi zostaje już do końca.

      12. eulalia87 pisze:

        To wciąż jest sytuacja trudna, bardzo trudna, bardzo, bardzo trudna a nie trauma chyba ze dodasz do tego usiłowanie lub gwałt wtedy jest to trauma

      13. Caffe pisze:

        Rozumiem, zawsze zagrożenie życia lub zdrowia ludzkiego.

      14. eulalia87 pisze:

        Rozwód to nie trauma jak i złamany paznokieć to trudne przeżycie

Odpowiedz na Caffe Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s